Fed pomaga USA, ale szkodzi globalnie

Z pewnością nie wielu z nas zdaje sobie sprawę z tego czym tak naprawdę jest amerykański Fed. Zasadniczo nie odbiega on niczym od naszego banku centralnego. Fed to jego skrót, który oznacza Rezerwę Federalną. Z najnowszych danych wynika, że Fed skupia miesięczne aktywa wart blisko 85 miliardów dolarów. Z pewnością jest to pewien ewenement na skalę światową, gdyż taki program naprawczy nie został wdrożony nigdzie indziej na świecie.

Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że realizowany program ma tak naprawdę pomóc amerykańskiej gospodarce, choć dla świata konsekwencje jego działania mogę być bardzo groźne. Warto zaznaczyć, że źródła programu sięgają 2008 roku, gdy w 1850 roku padł jeden z największych w USA banków oferujących usług dla firm – nazwa tego banku tu Lehman Brothers. W tym czasie na giełdzie w Nowym Jorku wybuchła potworna panika, przez co ujawnił się kryzys, a później jego konsekwencje. Warto jednak zaznaczyć, że tamten przypadek dokładnie obrazował to, że kryzys rozlał się na cały świat – nie oszczędził praktycznie żadnego kraju na świecie. W tamtym czasie nastąpił bardzo poważny kryzys bankowy. Czy teraz może być inaczej? Większość z nas jest w stanie stwierdzić, że historia lubi się powtarzać, a już tym bardziej w takich sytuacjach.

Rezerwa Federalna skupuje więc dług i konsekwentnie realizuje swój program w taki sposób, by koszty zadłużenia się Stanów Zjednoczonych nie rosły w dramatyczny sposób. Nie zmienia to jednak faktu, że „dodrukowanie” pieniędzy sprzyja tak naprawdę inflacji, a podstawą wielu centralnych banków na świecie jest to, żeby utrzymać stabilny poziom cen. W przypadku Polski polityką gospodarczą zajmuje się więc rząd, a Narodowy Bank Polski może go w tym jedynie wspierać – nic poza tym.


Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.