Nowa ulga dla osób kupujących mieszkanie

Zgodnie z ustaleniami rządu plan dopłat „Rodzina na swoim” zostanie zakończony już za rok, a dokładnie z dniem 31 grudnia 2012 roku. W zamian jednak resort budownictwa proponuje nową ulgę, w formie 19% obniżki ceny mieszkania dla osób młodych i mało zamożnych. Czy to przysłowiowy strzał w dziesiątkę?

Według specjalistów nowa ulga ma pomóc nie tylko osobom starającym się o zakup własnego M, ale także spółdzielniom mieszkaniowym, czy też deweloperom. Na polskim rynku mieszkaniowym panuje bowiem poważny zastój – pomimo tego, że ceny mieszkań sporo spadły, to nadal mało którego Polaka stać na zakup za gotówkę, a uzyskanie kredytu hipotecznego nierzadko jest prawdziwym cudem. Nowa ulga ma dotyczyć wyłącznie osób do 35 roku życia, którzy nie posiadają jeszcze żadnego własnego lokalu i jednocześnie nie mają szans na zakup na kredyt. Program będzie oferował oszczędzanie kapitału na mieszkanie, jego zakup, a następnie państwo zwróci przyszłemu nabywcy 19% ceny w formie ulgi od podatku dochodowego. Teoretycznie nie dostaniemy do ręki prawdziwych pieniędzy, lecz dla przykładu osoba, która zakupi mieszkanie w kwocie 300 000 złotych otrzyma 57 000 złotych ulgi. Jeśli więc zarabia 3 000 złotych brutto i nie korzysta z żadnych ulg, a także nie posiada dodatkowych źródeł dochodu, to zwolni to ją z płacenia podatku dochodowego przez następne osiem lat! Istnieją jednak obostrzenia: lokal nie może być większy niż 50 lub 75 metrów kwadratowych – w zależności czy o ulgę stara się singiel, czy też rodzina. Dla domu jednorodzinnego limit ten będzie wynosił 140 metrów kwadratowych.

Specjaliści już teraz mówią, że ulga będzie dużo mniej dostępna niż obecnie krytykowany przez wielu plan „Rodzina na swoim”. Mało kogo bowiem stać, aby odłożyć samodzielnie kilkaset tysięcy złotych. Zwrot jednak aż 19% wartości mieszkania to prawdziwy zastrzyk gotówki dla domowego budżetu. Czy plan ulg wejdzie jednak w życie? Aby się o tym przekonać trzeba zaczekać do 2013 roku.


  1. Witam,
    urodziłem się w grudniu 1976 roku, w zeszłym roku (2011) podjąłem poważną życiową decyzję kupna mieszkania, wynikającą z tego, że musiałem dojeżdżać do pracy. Ponieważ nigdy nie byłoby mnie stać na zakup za gotówkę, zaciągnąłem kredyt mieszkaniowy na 30 lat pod hipotekę mieszkania. Mieszkanie od developera o powierzchni 25,5 metra kwadratowego kosztowało mnie 145 tys + 30 tys na wykończenie. Jestem osobą samotną i wygląda na to, że jestem dyskryminowany przez polskiego ustawodawcę. Jak bowiem wynika z powyższego artykułu nie będę mógł skorzystać z planowanej ulgi i nie mogłem skorzystać już z poprzednich ulg. Dlaczego mam być gorzej traktowany od reszty społeczeństwa? Dodam, że pensja po spłaceniu raty kredytu oraz kosztów mieszkania ledwo starcza mi na życie (obiad jem co trzeci dzień).

    Odp.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.

Tagi