Od około dwóch miesięcy cena cukru na giełdach towarowych spadła o ok. 20% z powodu ogólnie złych nastrojów inwestorów indywidualnych. Kryzys, kryzys i jeszcze raz kryzys – to słyszy się od prawie każdego analityka jak i spekulanta. Mało kto chce inwestować w sacharozę, zważywszy na fakt, że notowania mogą w najbliższym okresie znaczącą spaść.
Patrząc na obecne notowania cukru można zauważyć, że jest on ciągle w cenie. Porównując jednak obecne notowania z tymi np. sprzed roku czy dwóch, łatwo zauważyć że surowiec ten jest w znaczącym trendzie zwyżkowym. Jego cena jest stosunkowo obecnie jedną z wyższych od dwóch lat. Czyżby nadchodziła poważna korekta?
Obecną cenę sacharozy miała obniżyć już w maju informacja o tym, że na rynku jest ponad 7 mln ton cukru za dużo. Rząd Brazylii oświadczył jednak w tym samym czasie o tym, że tego roczne zbiory będą o aż 2 mln ton mniejsze niż rok temu. Cena utrzymała się więc na obecnym poziomie, a wręcz nieco wzrosła, ponieważ spekulanci przestraszyli się przyszłych braków cukru na rynku (Brazylia produkuje 25% światowego cukru). Indie oświadczyły o zwiększonej o 1 mln ton produkcji, a analitycy prognozują, że w najbliższym czasie takie kraje jak Rosja czy Tajlandia przedstawią prognozy na wzmożony popyt cukru na lokalnych rynkach.
W tych okolicznościach warto zając pozycję „short” na cukier, ponieważ może okazać się, iż jest on w pewnym sensie „małą bańką spekulacyjną”, która właśnie w najbliższych miesiącach ma okazje pęknąć, a jednocześnie dać dobrze zarobić dobrze poinformowanym.