Notowania miedzi odbiły się podczas piątkowych notowań od dna, ponieważ na rynku szerzą się pogłoski na temat tego, że przedstawiciele największych mocarstw na świecie mają w najbliższym czasie naradzić się na kolejnym szczycie w sprawie zwalczania kryzysu na Starym Kontynencie.
Obecnie za miedź trzeba zapłacić:
- w Londynie 7 488,00 USD za tonę, to wzrost o 0,9%
- w Nowym Jorku 3,3830 USD za tonę, to wzrost o 0,9%
- w Szanghaju 8 611,00 USD za tonę, to wzrost o 1,3%
„Wszyscy oczekują tego, że nareszcie ktoś przestanie gadać i rzeczywiście zacznie aktywnie ratować Europę. Nic więc dziwnego, że brunatny metal zakończył tydzień na plusie, bo możliwość pomocy nigdy nie była jeszcze tak blisko” – komentują specjaliści.
Na rynku coraz częściej pojawiają się plotki na temat tego, że nawet amerykański FED chce wspierać Europę. Na początek jednak pomoże sam sobie – a właściwie Stanom Zjednoczonym w całej okazałości.
„Ameryka niewątpliwie potrzebuje solidnego impulsu, aby nareszcie odbić się dynamicznie od dna. Z pewnością nikt inny nie może tego dokonać, aniżeli lokalny bank centralny” – tłumaczą ekonomiści.
Podczas gdy inwestorzy na rynku surowcowym liczą zyski, wiele osób boi się, że w najbliższym czasie znów podrożeje elektronika. Obawy są jak najbardziej uzasadnione, ale jak na razie nie ma żadnych wiarygodnych prognoz na ten temat.