Kryzys zarówno finansowy, jak i gospodarczy stworzył niezwykle dużo okazji do przejęć dużych i mniejszych firm. Zmiana stera w czasie kryzysu jest niezwykle częstym zjawiskiem. Powodem zmian są oczywiście pieniądze, których w rzeczywistości nie ma – czasami spółka jest tak zadłużona, że czeka ją jedynie ogłoszenie bankructwa. Sytuacja będzie się z pewnością z roku na rok pogarszać, o ile nie znajdziemy cudownego leku na przezwyciężenie kryzysu i jego skutków. Sytuację kryzysu chętnie wykorzystują chińskie firmy i koncerny, często składają tzw. propozycję nie do odrzucenia. Najczęściej proponowane przez nich warunki są bardzo dobre, choć nie zmienia to jednak faktu, że taka firma staje przed rozkazem chińskiego rynku. Sam fakt bycia chińskim inwestorem nie jest niczym złym. Analogicznie sytuacja w Polsce zaczęła tworzyć się od jakiś dwóch/trzech lat, kiedy to zainteresowanie Polską przez Chiny przechodziło swój prawdziwy renesans. Do tej pory z inwestycji wyszło naprawdę dużo dobrego, choć czasem zdarzały się także i gnioty, których nie sposób było przewidzieć – taka sytuacja zdarza się raczej w każdym kraju na świecie. Zhao Xiaogang – prezes koncernu kolejowego CSR – powiedział, iż aktualny czas jest najlepszym czasem dla chińskich firm – szczególnie pod względem analizy zakupu dobrych europejskich przedsiębiorstw przeżywających właśnie ciężkie chwile – kryzys. Duże przedsiębiorstwa mocno odczuwają skutki kryzysu, często pilnie poszukując odpowiedniego kapitału do wdrożenia odpowiednich inwestycji.
Zhao podkreśla, że moment w którym się znaleźliśmy jest wyjątkowy i może się już nigdy nie powtórzyć – chińskie koncerny coraz łaskawszym okiem patrzą na inne podmioty z europejskiej branży. Chińscy eksperci przekonują, że wartość danej firmy można ustalić po ówczesnych odpowiednich badaniach ze strony specjalistów. Odpowiednie wyliczenia są jednak zbędne, gdy w grę w chodzi myśl o pogłębiającym się kryzysie w strefie euro – może zaburzyć to wcześniejsze ustalenia.