Amber Gold ma problemy ze sprzedażą złota

Nie milknie w mediach afera dotycząca niewypłacalności parabanku Amber Gold. Polacy decydowali się na zainwestowanie pieniędzy w wysoko oprocentowane lokaty w Amber Gold, choć nikt im nie gwarantował tego, że zwrot kapitału w ogóle nastąpi. Klienci zdaje się, że zapomnieli, iż tylko bankowe depozyty są objęte gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Okazuje się więc, że zapewnienia Amber Gold były wyłącznie pobożnymi życzeniami właściciela, a tak naprawdę nie wiadomo, czy depozyty w sztabki złota dałyby cokolwiek zarobić. Dziś klienci chcą jak najszybciej zerwać umowy z Amber Gold i odzyskać choć część wpłaconego kapitału. Sam Amber Gold jednak wciąż wstrzymuje się z uruchomieniem wypłat, choć jednocześnie twierdzi, że posiada wystarczający majątek, aby je pokryć. Jak jest naprawdę?

Dlaczego Polacy inwestowali w Amber Gold?

Nie od dziś wiadomo, że złoto jest najlepszą inwestycją dla posiadanego kapitału. Jego wartość w dłuższej perspektywie czasu nigdy nie maleje, a dodatkowo pozwala na wypracowanie wysokich zysków. Złoto jest postrzegane przez światowych inwestorów za tzw. „bezpieczną przystań”. Jeśli trwa bessa na giełdzie, a wycena walut wciąż maleje, wówczas najlepszym sposobem na ulokowanie z korzyścią kapitału, jest zdecydowanie się na inwestycje alternatywne, w tym inwestycje w złoto, które często okazują się być wysokodochodowe.

Kierując się tą tezą należy powiedzieć, że klienci Amber Gold chcieli wykorzystać potencjał inwestycyjny złota. To dobry kierunek, ale niekoniecznie trzeba było powierzać swoje środki finansowe para bankowi, którym jest Amber Gold. Na dodatek, właściciel tej instytucji ma opinię człowieka nieuczciwego, który już nie raz prowadził działania sprzeczne z prawem.

Sztabki złota w rękach Amber Gold

Prezes Amber Gold, Marcin Plichta mówi, że jego firma jest w posiadaniu 110 kg złota oraz innych kruszców – srebra i platyny. Wszystkie lokaty – w złoto, srebro i platynę, były wcześniej oferowane przez Amber Gold. W oficjalnym komunikacie Marek Plichta podał, że majątek jego firmy szacowany jest na 60 mln zł. Powinien więc wystarczyć na wypłaty środków dla wszystkich klientów, którzy dokonali inwestycji w strukturach Amber Gold.

Tymczasem pojawia się realny problem zbycia sztabek złota Amber Gold. Prezes parabanku chciał, aby złoto zostało odkupione od niego przez Narodowy Bank Polski, który rzeczywiście prowadzi skup złota, przede wszystkim jednak dla ludności. Prezes NBP nie mówi wprost, dlaczego odmówił skupu złotych sztabek od Amber Gold, ale jednocześnie dodaje, że spieniężenie ich nie jest w gestii banku centralnego, który przy świadczeniu usług skupu szlachetnego kruszcu od osób prawnych, nie wystawia faktur VAT. Stąd też zdecydowana większość takich podmiotów w ogóle rezygnuje ze zbycia złota NBP, korzystając z ofert innych instytucji zajmujących się obrotem złota.

Być może najkorzystniej byłoby wywieźć złoto Amber Gold za granicę i tam je z korzyścią sprzedać, ale klienci słusznie obawiają się, że wówczas prezes Amber Gold zniknie za granicą na stałe i nikt nie odzyska swoich oszczędności.

Złoto Amber Gold pod lupą ABW

Pozostaje jeszcze problem tego, skąd Amber Gold ma 110 kg złota? Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ma prowadzić w tej sprawie dochodzenie. Inne dochodzenia dotyczące Amber Gold zostały wytoczone przez:
• Bank BGŻ, w sprawie możliwości nielegalnych operacji finansowych prowadzonych przez Amber Gold,
• Komisja Nadzoru Finansowego, w sprawie prowadzenia przez Amber Gold działalności bankowej bez zezwolenia.

Czy rzeczywiście, Amber Gold ma tyle złota ile twierdzi? To również ma sprawdzić Prokuratura i ABW. Istnieje podejrzenie, że za pieniądze klientów Amber Gold podejmowało inne inwestycje, niż zakup szlachetnych kruszców.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Cymesgość Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gość
Gość

jestem ciekawa co będzie dalej ze sprawą ag i jak długo się będzie ciągnęła.szkoda, że ludzie się dali nabrać na szybki i łatwy zysk. ja wolałam przemyśleć sprawę i jednak zdecydowałam się na lokaty online ale w banku.

Cymes
Gość

Bo tylko banki mają gwarancję kapitału, nie wiem jak online ale zwykłe w getinie tez dają radę. Podstawa to bezpieczne i sprawdzone lokowanie oszczędności i nie wszystko w jednym miejscu.