Powróci moda na fundusze akcji?

Większość Polaków ciągle jest zdania, że fundusze akcji to zwyczajna studnia bez dna. W ciągu ostatnich lat ich wyceny zmieniały się nawet o kilkadziesiąt procent – rzecz jasna na niekorzyść klienta. Nic więc dziwnego, że wiele osób woli na dzień dzisiejszy np. pewne lokaty bankowe, niż niepewny zysk z funduszu. Sęk w tym, że nadchodzi dobra koniunktura w tym sektorze usług inwestycyjnych.

Podczas gdy w zeszłym roku WIG20 stracił 10,5%, w tym roku indeks największych spółek na warszawskim parkiecie rośnie o jakieś 3,5% – a przecież mamy dopiero wrzesień. Ci, którzy zakupili więc jednostki jednego z agresywnych funduszy inwestycyjnych w zeszłorocznym dołku z pewnością liczą dziś zyski.

„Niestety niewiele osób wyczuło odpowiedni moment na ponowne wejście w fundusze. Górę wzięła tu kluczowa zasady wieloletnich inwestorów – kiedy inni sprzedają, to Ty kupuj – mówią specjaliści.

Na ten moment aż 80 z 400 notowanych w Polsce największych funduszy inwestycyjnych notuje zysk. Spora część z nich lokuje w akcje, obligacje czy nawet surowce. Zaskakująco dobrze na tym spokojnym rynku zachowały się fundusze aktywnej alokacji i absolutnej stopy zwrotu. W ostatnich kwartałach regularnie zawodziły. W tym roku 19 spośród 32 tego rodzaju produktów jest na zdecydowanym plusie.

„Na ten moment mamy zwyżkę na rynku, ale bardzo możliwe, że z dnia na dzień ulegnie ona przedawnieniu. Jak zwykle sęk w tym, żeby nie tylko w odpowiednim momencie wejść w daną inwestycję, ale także z niej wyjść” – podkreślają eksperci.

  1. mysle ze wiekszosc robi tak jak ja, poki co trzymam na krotkoterminowych w Getin, jak sie cos mocniej ruszy to bede myslal dalej

    Odp.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.