hipoteka

Zdążyć z „Rodziną na swoim”

Kredyty

Już nieco ponad 2 miesiące pozostały młodym osobom na ubieganie się o kredyt w ramach preferencyjnego programu kredytowego „Rodzina na swoim. W puli do zgarnięcia są kredyty z dopłatami z budżetu państwa. Dopłaty te wynoszą połowę należnych bankowi odsetek i są uiszczane przez Skarb Państwa przez 8 pierwszych lat kredytowania. Już 1 stycznia 2013 roku taka oferta przestanie obowiązywać, a polskie banki będą udzielać już tylko tradycyjnych kredytów hipotecznych. Na ewentualny program wsparcia nieruchomości mieszkalnych i mieszkalnictwa w Polsce będzie trzeba poczekać nawet rok czy dwa lata. Dlatego też, młodzi robią dosłownie wszystko, aby mieć możliwość korzystnego kredytowania.

Ślub dla kredytu

Główny Urząd Statystyczny podaje, że w ostatnich latach zmalała liczba zawieranych małżeństw w Polsce. Te statystyki mogą jednak być poprawione właśnie z uwagi na program „Rodzina na swoim”. Co prawda, prawo do wzięcia w nim udziału mają również osoby samotne, tzw. single, ale rząd przygotował dla takich beneficjentów liczne ograniczenia, na przykład w powierzchni mieszkania, stanowiącego obiekt kredytowania. Dopłaty dla singlów będą mniejsze niż dla małżeństwa.

Pary żyjące w nieformalnych związkach podejmują więc szybką decyzję o jego zalegalizowaniu. W rzeczywistości, wiele par stających na ślubnym kobiercu, wypowiada „tak”, tylko po to aby zdążyć z kredytem „Rodzina na swoim”. Prawdopodobnie, większość z tych nowożeńców skłonna byłaby zaczekać z małżeństwem, albo w ogóle nie zawierać związku małżeńskiego. Realia rynku kredytowego zmuszają ich jednak do pośpiechu i podejmowania tak ważnych decyzji pod presją czasu.

Dokumenty małżeńskie do wniosku kredytowego

Aby skorzystać z atrakcyjnych dopłat do większych mieszkań, w ramach „Rodziny na swoim”, trzeba do wniosku kredytowego dołączyć dokumenty związane z zawartym małżeństwem. Dlatego też pary piszą do Urzędów Stanu Cywilnego podania, o skrócenie ustawowego, miesięcznego terminu oczekiwania na ślub. Zwykle nie robi się im problemów w tym względzie.

Ze zjawiskiem brania ślubów dla wspólnego kredytu już mieliśmy do czynienia, kilka dekad temu, w czasach PRL-u. Wtedy to obowiązywały kredyty dla młodych małżeństw, dzięki którym można było kupić deficytowe towary, na przykład artykuły gospodarstwa domowego.

Kredyt silniejszy od więzów małżeńskich

Ślubowanie miłości i wierności małżeńskiej oraz dozgonnego bycia razem straciło w dzisiejszych czasach na wartości. Na ślub co prawda trzeba czasem poczekać, ale rozwód można wziąć dosłownie w kilka minut. Znacznie więc silniejszy w scementowaniu małżeństwa jest kredyt hipoteczny, zaciągnięty na 25 czy 30 lat.

Co prawda, nawet po rozwodzie można spłacać wspólny kredyt, z resztą kredytobiorcy nie mają przy tym innego wyjścia, ale i tak kredyt może być większą motywacją do utrzymania małżeństwa, niż jakikolwiek papierek.

Subscribe
Powiadom o
guest
daj ocenę
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Doradztwo kredytowe
7 lat temu

Zamiast „Rodziny na swoim” już planuje się wprowadzenie zamiennika. Ma być nim „Mieszkanie dla młodych”, jednak niestety na gorszych warunkach niż pierwszy program. Pierwszą różnicą jest to, że w nowym programie dostajemy dopłatę jednorazowo, a nie do miesięcznej raty kredytu. Po za tym, dopłata ta może wynosić maksymalnie 20 proc. wartości lokum, a nie 50 proc. rat kredytu, co w ostatnim rozrachunku wychodzi słabo. No i kupić można tylko i wyłącznie mieszkanie z rynku pierwotnego, co zwiększa koszty lokum.

gość
7 lat temu

opłaca się na pewno. my zdaliśmy się na RnS i na kredyt hipoteczny w getinie i mamy swoje mieszkanie którego nie będziemy spłacać do emerytury a krócej.

Polnord Szczecin
7 lat temu

Program „Rodzina na swoim” wychodzi znacznie korzystniej niż „Mieszkanie dla Młodych” chociażby z tego względu na to, że do pierwszego programu państwo dopłaca systematycznie 50 proc. raty przez 8 lat. Natomiast nowy program finansowany jest jako jednorazowa transza.