wall street

Szykuje się nam „rajd świętego Mikołaja”?

Giełda

Wielu inwestorów za oceanem jest zdania, że w tym roku szykuje się nam solidny „rajd świętego Mikołaja” – czyli zwyżka cen akcji na Wall Street związana ze świętami Bożego Narodzenia oraz Nowym Rokiem.

„Ceny akcji przed świętami są bardzo często sztucznie windowane przez spekulantów, którzy chcą odrobić ewentualne straty przez Nowym Rokiem. Korzystają na tym drobni inwestorzy, którzy chcą zarobić w sprytny sposób przysłowiowe parę złotych” – mówią specjaliści.

Sporo osób mówi na temat „rajdu świętego Mikołaja”, ale tak naprawdę nikt nie chce potwierdzić, czy już on wystartował czy jeszcze nie. Dla większości inwestorów to słodka tajemnica. Wszak nikt nie zdarza, gdzie i na czym najlepiej zarobić. Po prostu inwestuje zdając się na swój przysłowiowy nos i dane z rynku. Z pewnością przydałby nam się taki impuls do działania, bo nowojorska giełda pomimo chwilowych wzrostów wciąż zalicza kolejne korekty. Ta sytuacja może się skończyć dopiero za kilka miesięcy – chyba, że amerykańską gospodarkę nawiedzi św. Mikołaj z prezentami w postaci mocnej zwyżki akcji na NYSE.

„Światowi inwestorzy dość sceptycznie podchodzą do niektórych pozytywnych danych, które nadchodzą z USA. Twierdzą po prostu, że „jedna jaskółka wiosny nie czyni” i pewnie mają rację” – mówią ekonomiści.

Ci, którzy chcą sowicie zarobić przed końcem roku powinni pomyśleć o tym, by zakupić choć trochę akcji takich spółek, jak Google czy Microsoft. Być może dadzą one nieźle obłowić się tym śmiałkom, którzy nie boją się kryzysu na giełdowym parkiecie – choć tak naprawdę nikt nie da gwarancji co do tego, że „rajd świętego Mikołaja” będzie miał w ogóle w tym roku miejsce.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
cataract eye dropsBickle Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bickle
Gość

Mikołaj Car II srogą laską ubija biedne radzieckie zarodki…

cataract eye drops
Gość

Teoria rynku efektywnego zakłada, że trudne lub nawet niemożliwe jest osiągnięcie ponadprzeciętnych stóp zwrotu przy zastosowaniu aktywnego zarządzania portfelem akcji. Inwestorzy wierzący w efektywność rynku giełdowego zakładają, że najlepszą strategią jest inwestowanie pasywne, czyli długoterminowe utrzymywanie portfela odzwierciedlającego skład indeksu szerokiego rynku akcji. Z drugiej strony stoją zwolennicy aktywnego inwestowania, którzy nie wierzą, że rynki są efektywne i starają się to udowodnić poprzez wykazywanie różnych anomalii. Anomalie rynku efektywnego to strategie aktywne, których zastosowanie zapewniać ma osiągnięcie rezultatów lepszych niż strategia „kup i trzymaj” zastosowana w przypadku dobrze zdywersyfikowanego portfela.