Białorusinom żyje się coraz gorzej

Finanse osobiste Wiadomości

Wygląda na to, że kryzys nie jest jedynie domeną europejskich potęg, ale także krajów znacznie od nich biedniejszych – przynajmniej jeśli chodzi o gospodarkę i swoiste zaplecze finansowe (budżet). Białoruś nigdy nie miała dobrej passy, jednak teraz z całą pewnością można powiedzieć, że znalazła się pod wpływem kryzysu. Dlaczego? Ponieważ podstawowe produkty ulegają gwałtownym zmianom cenowym, przez co tamtejszych obywateli po prostu na nie nie stać.

Państwowa agencja Biełta poinformowała, że ceny alkoholu, cukru oraz chleba zostaną z dniem dzisiejszym podniesione, co także źle wróży obywatelom tego kraju. Podwyżka nie będzie jednak tylko symboliczna, gdyż jak wcześniej sądzono – zgodnie z tym co powiedział minister gospodarki – będzie on całkiem spora. Alkohole o stężeniu ponad 28 procent mają zdrożeć o blisko 25 procent. Podwyżka w przypadku alkoholu jest także związana ze wzrostem akcyzy. W przypadku chleba też nie będzie tanio, gdyż podwyżka ma wynieść maksymalnie 10 procent wartości chleba. Przykładem może nam posłużyć chleb żytni, który po podwyżkach będzie kosztować około 2600 rubli – 96 groszy – za kilogram. W tym przypadku podwyżka została uzasadniona wzrostem ceny surowca. Zmianie cenowej ulegnie także cena cukru, która ma być wyższa o średnio 5 procent.

Za kilogram przyjdzie więc zapłacić 7900 rubli za kilogram, co w przeliczeniu na złotówki wyniesie nie całe 3 zł za cukier. W gruncie rzeczy jest to dość dziwna podwyżka – na cukrze i chlebie – jednak warto zauważyć, że państwo kontroluje pieczywo oraz cukier – ceny są limitowane przez państwo. Warto także wspomnieć o inflacji, która wydaje się być coraz większa – w 2012 roku było to blisko 22 procent. Rząd jednak zapowiedział walkę i obniżenie inflacji do 12 procent – jak na razie nie można zaobserwować efektów walki.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o