Z pewnością większość z was zdaje sobie sprawę z faktu, że korupcja szerzy się tak naprawdę wszędzie i trudno powiedzieć co dokładnie ją powoduję – najczęściej jest to chęć szybkiego wzbogacenia się korzystając z przywilejów w swojej pracy. Choć afery z udziałem korupcji mnożą się i trwożą, to nie ulega wątpliwości, że jedną z największych afer możemy obserwować teraz w Turcji – ogromny skandal korupcyjny.
Przedstawiciele Unii Europejskiej nie mogąc na to dłużej patrzeć, wezwali Turcję do transparentnej reakcji na pogłębiający się w skandal korupcyjny. Erdogan – rządzi Turcją od 2002 roku – jest zdania, że jego rząd padł ofiarą międzynarodowego spisku, który ma na celu zdestabilizowanie sytuacji w Turcji. Nie ulega jednak wątpliwości, że synowie dwóch byłych już ministrów zostali aresztowani z oskarżenia o łapownictwo. Erdogan musiał więc wprowadzić istotne zmiany i dokonać pewnej rekonstrukcji rządu. Podjął także kroki w celu zdymisjonowania kilku funkcjonariuszy policji, którzy mogą utrudniać dochodzenie w aktualnie prowadzonej sprawie. Rząd postanowił także zdymisjonować sporą liczbę osób pełniących funkcję najwyższych dowódców policyjnych.
Tego rodzaju niuanse powodują coraz większą niechęć tureckiego społeczeństwa do rządzących, co z kolei przeradza się w lokalne bójki z policją oraz ogromne marsze organizowane przez najróżniejsze organizacje funkcjonujące w Turcji. Ostatnia manifestacja zorganizowana przez związek zawodowy pracowników sektora publicznego – liczyła blisko 4 tysięcy ludzi – domagała się dymisji rządu w związku z wywołanym skandalem korupcyjnym. Jak na razie Turcja nie zareagowała na wezwanie Unii Europejskiej.