Łotysze obawiają się wzrostu cen

Finanse osobiste Wiadomości

Nie jest tajemnicą, że już od 1 stycznia 2014 roku Łotwa będzie kolejnym krajem, który zdecydował się zastąpić narodową walutę na rzecz wspólnej europejskiej monety, jaką jest euro. Z tej też okazji duża część społeczeństwa obawia się wzrostu cen oraz spadku jakości życia. Chodzi przede wszystkim o wzrost rachunków oraz cen w sklepach.

Już za trzy dni Łotwa stanie 18 państwem posiadającym wspólną europejską walutę i z tego faktu najbardziej dumny jest rząd, aniżeli obywatele. Z przeprowadzonego sondażu wynika, że ponad połowa obywateli Łotwy chciała by pozostać przy starej walucie, którą mogłaby nadal płacić w sklepach. Nie ulega więc wątpliwości, że te kilka dni będą ostatnimi dniami, w których będzie można zrobić zakupy starą walutą. Ostatnio otworzone centrum handlowe w Rydze – Ania – przekonuje, że wprowadzenie euro nie będzie wcale dobrym pomysłem, gdyż będzie oznaczać wzrost cen dla wszystkich mieszkańców. Dlaczego ma się tak stać? Ponieważ sprzedawcy będą przeliczać walutę na swoją korzyść, dlatego też ceny będą dużo wyższe. Będzie to tzw. efekt cappuccino, gdzie następuje zaokrąglanie w górę cen podstawowych towarów. Ten sam efekt mogliśmy obserwować nie tylko w Niemczech, ale także i we Włoszech.

Niektóre sklepy wprowadziły już cennik w łatach oraz euro i bez względu na przelicznik cena produktów jest taka sama. Nie zapominajmy jednak, że nie wszyscy są tak uczciwi, dlatego też rośnie liczba naruszeń przepisów dotyczących wprowadzenia euro – poinformowało Łotewskie Centrum Obrony Praw Konsumentów. Od trzech miesięcy każdy sprzedawca ma obowiązek podać ceny w łatach i euro. Kontrola wykryła blisko 40 procent nieprawidłowości.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o