Federacja Rosyjska sprzedaje rubla?

Waluty Wiadomości

Obecna sytuacja na Krymie jest nie tylko niebezpieczna dla Ukrainy, ale także dla władz w Moskwie. Dlaczego? Ponieważ ciągle napięta – właściwie już pod względem militarnym – sytuacja na Krymie powoduje ciągły spadek na rosyjskiej giełdzie. Jak na razie sytuacja jest do opanowania, dlatego też nie można mieć obaw co do krachu na giełdzie. Bezpieczeństwo giełdy jest także zapewniane przez działania ministerstwa finansów oraz Banku Centralnego. Nie oznacza to jednak, że sytuacja na Krymie nie wpływa negatywnie na oddźwięk giełdowy w Moskwie, bo wpływa. Dowodem może być reakcja na zaostrzenie kryzysu ukraińskiego. W mgnieniu oka nastąpiło obniżenie wartości rubla oraz akcji rosyjskich przedsiębiorstw. Rosyjscy analitycy twierdzą, że z każdym dniem sytuacja jest dużo lepsza. Czy warto wierzyć w te zapewnienia?

Nie koniecznie, ponieważ gdyby nie nagła interwencja państwa, to nie wiadomo co mogło by się stać. Rosja postanowiła uruchomić procedury Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej i w ciągu 48 godzin sprzedać rosyjską walutę w łącznej kwocie 11 miliardów 300 milionów dolarów. Nie ulega wątpliwości, że manewr ten pomógł zatrzymać gwałtowny spadek wartości rubla. Państwo rosyjskie nie zamierza jednak poprzestać na wyprzedaży własnej waluty, gdyż w ich gestii jest także podporządkowanie rynku bankowego.

Z tego też względu od kilku miesięcy można zaobserwować zamknięcia niewielkich banków. Zamknięte zostają głównie te instytucje, które są podejrzewane o przeprowadzanie podejrzanych transakcji. Dodatkowo Putin zdecydował się zamknąć banki, które miały kłopoty finansowe. Praktycznie każdego dnia można zaobserwować działanie Banku Centralnego – np. w ostatnim czasie odebrał licencje trzem bankom, które są podejrzane o pranie brudnych pieniędzy. A warto przyznać, że tego rodzaju spraw jest dużo więcej i to nie tylko w Rosji.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o