Nielegalna imigracja w Unii Europejskiej nie jest nowym zjawiskiem. Jest to problem znany od wielu miesięcy, czy nawet lat. Niejednokrotnie próbowano już go w jakiś sposób rozwiązać, ale jak zwykle na planach się to kończyło. To, że problem przybiera na sile, widzi każdy. Potrzeba więc nagłej reakcje ze strony państw członkowskich Wspólnoty Europejskiej. Zarówno z tego, jak i innych powodów unijni ministrowie spraw wewnętrznych spotkają się w Luksemburgu już 5 czerwca. Temat nielegalnej imigracji w Europie nie będzie jedynym, ale jednym z głównych. Spotkanie ministrów jest zorganizowane na wyraźną prośbę komisarz Cecilie Malmstroem.
Malmstroem jest zdania, że ostatnia tragedia u wybrzeży Lampedusy oraz wiele innych, powinny skłonić kraje członkowskie do natychmiastowych działań na rzecz przeciwdziałania kolejnym katastrofom. Wiele tragedii jest związanych z nielegalną imigracją, do której w Europie dochodzi coraz częściej. Ludzie często słyszą, że w Europie żyje się lepiej, jest spokojnie o pracę i łatwiej o zarobek. W krajach gdzie żyją nie mają praktycznie nic do stracenia, dlatego porywają się na tak niebezpieczne wyprawy, a większość z nich kończy się utratą życia.
Bruksela będzie więc oczekiwać od unijnych państw propozycji konkretnych działań, które pomogą zapobiec kolejnym katastrofom. Europa powinna też zjednoczyć się z krajami, gdzie fala emigracji nabiera szczególnie na sile – takim krajem są chociażby Włochy. Komisarz Malmstroem chce wysłuchać, co w tej sprawie mają do powiedzenia kraje członkowskie. To ważne, by podjąć wspólną ale zgodną dla wszystkich decyzję, a jakie wiemy nie jest to takie proste, czy oczywiste.