Cenowe tricki – jak nie dać się złapać?

Wiadomości

Święta przed nami i zakupowe szaleństwo jest coraz bliżej. W tym tez czasie ludzie dokonują często dużo nie przemyślanych decyzji, zwłaszcza związanych z zakupami. Sklepy to chętnie wykorzystują, bo zdają sobie sprawę z tego, że ludzie i tak coś u nich kupią – w końcu są święta, prawda? Mniejsze i większe markety praktycznie od lat stosują tą sama metodę – tzw. trick cenowy. Na czym on dokładnie polega?

Trick cenowy polega na wcześniejszym podbiciu ceny produktów w sklepie – głownie kilkanaście dni przed planowaną akcją marketingową. W tym tez czasie utrzymanie wysokich cen nie jest kosztowne, bo i tak znajdą się zawsze klienci, którzy coś kupią. Ceny jednak nie mogą być utrzymane na zbyt długo – klienci w końcu zdaliby sobie sprawę z tego, ze sklep jest za drogi. Po około trzech tygodniach sklep przechodzi do ofensywy – rozpoczyna swój marketing. Zaczyna informować, że nastąpiła wielka wyprzedaż lub promocja. To zawsze działa, albowiem słowem klucz jest tutaj słowo wyprzedaż i pożyczka – wzajemnie się uzupełniają. W rezultacie klient jest przekonany, ze to prawdziwa okazja – szczególnie gdy porównuje starą cenę z nową ceną. Czy jednak takie działanie jest legalne i zgodne z obowiązującym w Polsce prawem? Niestety, ale tak. Nikt przecież nie zabroni sklepom zmieniać swoich cen, zwłaszcza ze te zazwyczaj mieszczą się w dopuszczanych normach. Co wiec klient może zrobić? Przede wszystkim uważać i bardziej porównywać daną ofertę z ofertami innych sklepów. Dlaczego?

Często bowiem okazuje się, że promocja jest tylko z nazwy, bo cena za sprzęt jest wyższa niż u konkurencji. Przed podjęciem ostatecznej decyzji warto jest sprawdzić cenę przedmiotu w innych sklepach, a najlepszy w tym celu okaże się być internet – porównywarki cenowe. Przedświąteczny okres to wzmożony okres zakupów i warto byś o tym pamiętał, bo w gruncie rzeczy nie trudno jest trafić na pozornie dobrą okazje, której byśmy później żałowali.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o