Vending się rozwija! Dynamiczniej niż sądzono!

Wiadomości

Vending jest dość ciekawym rynkiem dystrybucji różnych dóbr z popularnie zwanego automatu. W Polsce automaty były kojarzone przeważnie z napojami lub kanapkami. Wrzucają do automatu wcześniej wyliczoną kwotę, wybieraliśmy produkt, który następnie był „wypluwany” przez automat. Działało to całkiem sprawnie. Obsługa też nie była droga, a ponadto zaobserwowano bardzo rzadkie awarie – tego rodzaju sprzętu. Kto by jednak mógł przypuszczać, że vending rozwinie się w Polsce do tego stopnia, że zacznie się sprzedawać mleko prosto od krowy, czy świeże pieczywo. Wygląda na to, że automaty przeżywają w Polsce swoją drugą młodość, a eksperci twierdzą, że to nie koniec ich wciąż zaskakującego rozwoju.

Z najnowszych informacji wynika, że vending w Polsce będzie się dalej rozwijał, ale nie dzięki napojom, herbatom, czy kawom, ale głównie za sprawą przekąsek takich jak słodycze, czy nawet dzięki automatycznym piekarniom. A gdzie najczęściej można spotkać urządzenia vendingowe? Praktycznie na każdym lotnisku, szpitalu lub biurze znajdziemy tego rodzaju sprzęt. Eksperci nie mają wątpliwości, że ich liczba będzie w dalszym ciągu rosła. Warto jednak zauważyć, że pod względem ilości maszyn dzieli nas ogromna przepaść od Zachodu, gdzie moda na kupowanie żywności, przekąsek i napojów z automatów zaczęła się dużo wcześniej.

Z wyliczeń wynika, że na jedno urządzenie vendingowe w Polsce przypada aż 900 mieszkańców. W przypadku Europy Zachodniej wygląda to dużo lepiej, ponieważ dostępność tego rodzaju urządzeń jest o wiele wyższa. Międzynarodowe firmy są jednak zdania, że w ciągu kilku najbliższych lat dystans pomiędzy Zachodem, a Polską będzie się skutecznie zmniejszał. Szacuje się, że już w 2015 roku Polacy zostawią maszynach aż 472 miliony złotych i z każdym rokiem będzie to wyższa kwota. A Wy, jak zapatrujecie się na żywność z automatu?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o