Totalny absurd w skarbówce. Podatnicy zostali pozostawieni sami sobie, bo pani od literek „B” poszła na emeryturę, a nowego pracownika brak..

XXI wiek, a w niektórych urzędach nadal można spotkać kuriozalne sytuacje. Z takową spotkał się Pan Michał, kiedy jako pełnomocnik swojego klienta na literę „B”, chciał uzyskać informację w skarbówce. Usłyszał, że sprawy nie załatwi, bo Pani od literki „B” poszła na emeryturę, a zastępcy brak. O co dokładnie chodzi?

Jedna z pracownic skarbówki, która obsługiwała podatników, których nazwiska zaczynały się od litery „B”, poszła na emeryturę. Niestety urząd nie zapewnił jej godnej zastępczyni lub godnego zastępcy, więc sprawy w Urzędzie Skarbowym załatwić nie można było. To nie jest film, lecz polska skarbówka. Jak widać takie rzeczy nadal dzieją się w Polsce.

Niestety żaden inny pracownik nie potrafił pomóc Panu Michałowi Rodak, który z taką kuriozalną sytuacją się spotkał. Wiadomo, że lepiej jeżeli jedną dziedziną zajmuje się dany pracownik, jest ogarnięty w temacie oraz po latach pracy wie jak odpowiadać na pytania podatników, ale w każdej prywatnej firmie można spotkać się z sytuacją, że nim pracownik przejdzie na emeryturę, uczy nową osobę, aby ta mogła godnie zająć jej stanowisko. Właścicielowi zależy na klientach, więc dba o obsadę. Natomiast posada państwowa rządzi się swoimi prawami, a cierpimy na tym my.

W przypadku skarbówki nikt o tym nie pomyślał. Po prostu dla nich jest lepiej jeżeli dany pracownik ma pod sobą kilka firm, zna ich historię, przedmiot działania, w ten sposób łatwiej mu rozwiązywać problemy. Lecz z drugiej strony, znalezienie pracownika, który zna się na prawie podatkowym i sobie poradzi na tym stanowisku mogło okazać się trudne. No dobrze, można też zastanowić się nad tym, czy problemem było by dla pracownika od literki „C”, żeby przysiadł chwilę nad sprawą Pana Michała i udzielił mu odpowiedzi. Tego się niestety nie dowiemy, a Pan Michał musi uzbroić się w cierpliwość, albo raczej jego klient, który udzielił mu pełnomocnictwa do załatwiania spraw urzędowych.

Przeglądając biuletyny informacyjne poszczególnych Urzędów Skarbowych w Polsce, można zauważyć, że coraz więcej urzędów praktykuje tworzenie referatów zajmujących się poszczególnymi literami alfabetu.

Pomimo tak absurdalnej sytuacji, podatnicy dobrze oceniają ekspertów, a Urzędy Skarbowe uważają za przyjazne. Oczywiście są urzędy, w których należało by wprowadzić kilka zmian i ujednolicić system komunikacji między podwładnym a przełożonym, lecz można rzec, że mamy do czynienia z coraz mniejszą biurokracją, na miejscu i szybko można załatwić coraz więcej spraw. Wszystko dzięki systemom informatycznym, w których urzędnicy mogą znaleźć dane, bez wzywania podatnika do uzupełnienia braków formalnych.

Możemy mieć tylko nadzieję, że w przyszłości nie będziemy mieć do czynienia z takimi sytuacjami, a polskie urzędy będą coraz bardziej przyjazne społeczeństwu, bo tak naprawdę dzięki nam funkcjonują i przede wszystkim dla nas.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.