Poranna ewakuacja Lotniska Balice – powodem był dym, który pojawił się w jednym z terminali

W piątek 9 marca doszło do ewakuacji drugiego co do wielkości lotniska w Polsce, w podkrakowskich Balicach. Na szczęście po kilkunastu minutach sytuacja została opanowana, a żaden lot nie został opóźniony.

Poranna ewakuacja Lotniska Balice – powodem był dym, który pojawił się w jednym z terminali

Pasażerowie i pracownicy Lotniska Balice oddalonego o Krakowa o 11 kilometrów przeżyli nad ranem 9 marca chwile grozy, kiedy w jednym z terminali pojawił się dym. Obsługa lotniska i służby bezpieczeństwa zareagowały natychmiast, ogłaszając ewakuację całego obiektu, zgodnie z ogólnoprzyjętymi zasadami bezpieczeństwa.

W jednym z terminali pojawił się dym

Po godzinie 7:00 w jednym z terminali Lotniska Balice pojawił się dym. Obsługa z racji zachowania niezbędnych zasad bezpieczeństwa zadecydowała o ewakuowaniu wszystkich pasażerów znajdujących się na lotnisku. Jak się okazało, sytuacja nie była na tyle poważna, na ile wyglądała, ponieważ już po kilkunastu minutach gruntownie sprawdzono lotnisko i okazało się, że bezpieczeństwu pasażerów nic nie grozi – około godziny 8:00 mogli oni wrócić do portu lotniczego, a akcja ewakuacji została odwołana. W sprawie wypowiedziała się rzecznik balickiego lotniska, Monika Pabisek – „Potwierdzam, że rano trzeba było ewakuować pasażerów z terminalu, ale sytuacja jest już nieaktualna. Przed 8 zakończyła się ewakuacja. Operacje odbywają się zgodnie z planem”.

Ewakuacja nie opóźniła lotów

Rzeczniczka Lotniska w Balicach potwierdziła doniesienia o pojawieniu się dymu w terminalu, jednak nie podała do wiadomości publicznej jego przyczyny – „Pojawił się dym, ale nie było żadnego pożaru. Pasażerów nie było w terminalu zaledwie kilkanaście minut. Ta sytuacja nie miała żadnego wpływu na działanie lotniska. Dla pasażerów ważne jest to, że byli w stanie szybko wrócić do portu lotniczego, a żaden z zaplanowanych lotów nie uległ przez to opóźnieniu”. Na szczęście zdarzenie zakończyło się na samym strachu, który na pewno nie opuszczał pasażerów aż do wylotu. Lotnisko Kraków-Balice to drugi co do wielkości port lotniczy w Polsce, zaraz po warszawskim Okęciu. Rocznie jest w stanie obsłużyć nawet 5 milionów pasażerów, dlatego nawet kilkugodzinne zamknięcie lotniska związane byłoby z paraliżem komunikacyjnym.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o