Obserwując obecną sytuację na rynku polskich funduszy inwestycyjnych z pełną odpowiedzialnością można stwierdzić, że Polacy nie lubią ryzyka. Podczas gdy analitycy rynkowi zalecają lokowanie w fundusze akcji większość z nas wycofuje się z rynku, by skorzystać z ofert coraz korzystniejszych lokat bankowych.
Polscy klienci dość „opornie” reagują na polepszającą się koniunkturę na rynku. Sceptycznie podchodzą do wszelkich wzrostów uważając, że wiele z nich jest jedynie chwilowa. Na szczęście są jednak jeszcze na rynku osoby, które stale wierzą w potencjał giełdy. Ostatnimi czasy fundusze akcji zanotowały przypływ 230 mln złotych. Wbrew pozorom nie jest to wiele, ale porównując napływ z odpływami z ostatnich dziewięciu miesięcy jest to niewątpliwy sukces. Warto podkreślić, że zaledwie od początku tego roku WIG poszedł w górę o prawie 10%. Skłania to coraz większą liczbę inwestorów do ulokowania kapitału na giełdzie. W porównaniu jednak do lat poprzednich amatorów inwestowania w agresywne fundusze inwestycyjne w Polsce raczej ubywa, aniżeli przybywa.
Nie wygląda na to, by sytuacja ta miała ulec zmianie – przynajmniej w najbliższym czasie. Jak na razie większość Polaków dość sceptycznie patrzy w stronę giełdy w Warszawie. Nadal uważamy, że najbezpieczniej trzymać pieniądze w przysłowiowej skarpecie. Pytanie tylko, czy warto.