Firmy „czyszczące BIK” wyczyszczą Ci kieszenie

W dobie kryzysu coraz częściej zdarza się zjawisko problemów z BIK. Czasem z powodu braku pracy, a czasem zwyczajnie z powodu zapomnienia nie spłacimy w terminie raty kredytu czy karty kredytowej. Bardzo prawdopodobne, że wtedy Biuro Informacji Kredytowej zamieści w swoim rejestrze informacje o tym, która przez najbliższą dekadę będzie nam przeszkadzała w uzyskaniu choćby nawet telefonu na abonament.

Na polskim rynku działają jednak już od dawna firmy, które pomagają klientom ze złą historią w BIK. W jaki sposób? Rzekomo zwyczajnie ją czyszczą, co pozwala na uzyskanie bez problemu karty kredytowej czy finansowania na wymarzone mieszkanie. Problem w tym, że tak naprawdę jest to niemożliwe.

„Tego typu przedsiębiorstwa działają jedynie na zasadzie dogadania się z wierzycielami – bo to właśnie oni, a nie samo Biuro Informacji Kredytowej zamieszczają niepochlebne wpisy w rejestrze. BIK jest tu jedynie swego rodzaju pośrednikiem, bazą danych. Jeśli np. mieliśmy mały poślizg w spłacie raty kredytu, to wystarczy udać się do banku, spłacić zaległości wraz z odsetkami i poprosić o usunięcie wpisu o opóźnieniu w BIK. W większości przypadków bankierzy idą na rękę klienta – zwłaszcza takiego, który korzysta z usług danej instytucji finansowej już od lat – tłumaczą specjaliści.

Nie dajcie się więc nabrać, bo firmy „czyszczące BIK” wyczyszczą prędzej Wasze kieszenie, niż złe wpisy w Biurze Informacji Kredytowej. Szkoda, że nikt jak na razie się za to nie zabrał. Rzekomo tego typu przedsiębiorstwa działają zgodnie z literą prawa. Czyżby na podobnej zasadzie, jak działało przez parę lat Amber Gold – czyli wprowadzając z premedytacją klienta w błąd, byle tylko na nim zarobić?


Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.

Tagi