pieniądze

2 mln Polaków ma problem z długami

Finanse osobiste Wiadomości

Globalny kryzys praktycznie z dnia na dzień doświadcza kolejne rzesze Polaków. Wielu naszych rodaków ma problem z regulowaniem swoich płatności. Warto podkreślić, że w kraju nad Wisłą obecnie 2 mln Polaków ma problem z długami. Skąd aż tak duży problem społeczny?

Większość osób, która na dzień dzisiejszy np. nie spłaca kredytu mieszkaniowego, to byli pracownicy firm z branży budowlanej, transportowej czy finansowej. Nie brakuje także przedsiębiorców, którzy na gwałt pozbywają się swojego majątku, ponieważ zaczynają coraz bardziej tonąć w wielomilionowych zobowiązaniach. Niestety to dopiero początek fali wzrostu liczby dłużników w naszym kraju” – mówią specjaliści.

Obecnie najmniejszy problem jest ze spłatą kredytów hipotecznych, ponieważ jak wiadomo każdy musi gdzieś mieszkać. Natomiast dużo gorzej wygląda sytuacja w przypadku różnego rodzaju zakupów ratalnych (np. na nowe meble). Nieciekawie wygląda także skala długów związanych z bieżącymi opłatami – takimi jak np. te za energię elektryczną czy Internet. Coraz więcej osób zwyczajnie nie płaci bieżących rachunków, a to pociąga za sobą jeszcze większą spiralę zadłużenia – nie tylko dla przeciętnego Kowalskiego, ale także danego przedsiębiorstwa.

„Wiele firm w naszym kraju ma poważny problem z zatorami płatniczymi. Ludzie mówią, że nie płacą, ponieważ zostali zwolnieni z pracy i zwyczajnie nie mają z czego uregulować swoich zobowiązań. Przedsiębiorca musi jednak także za coś się utrzymać. Jeśli więc na firmowe konto nie spływają pieniądze, to pracę tracą nawet tysiące pracowników danego koncernu” – mówią ekonomiści.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Darekola Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ola
Gość

I ja niestety z nimi tez mam problem. Trafiłam na kontrahenta, który mi ni zapłacił i nie wiem jak ta historia się skończy i czy uda mi się nie pójść na dno. Pytanie tylko czy istniała jakaś możliwość żeby się przed tym uchronić?

Darek
Gość

To zależy kiedyś współpracowałem latami z jedną firmą i problemów nie miałem niestety to uśpiło moją czujność gdy zaczęło się robić nie ciekawie zostałem na lodzie z niezapłaconymi rachunkami fiskus tego nie rozumiał teraz czy to z kimś już współpracowałem czy nie to przez verdict przepuszczam by wiedzieć czy nie wpakuję się na kolejnego dłużnika.