alkohol

Mocne alkohole sposobem na sowity zarobek

Inwestycje alternatywne

Spożycie alkoholu na świecie stale utrzymuje się na dość umiarkowanym poziomie (a w niektórych regionach naszego globu nawet rośnie), więc trudno dziwić się temu, że inwestycja w wysokoprocentowe trunki to jedna z najlepszych form inwestycji alternatywnych ostatnich kilku lat.

Dla przykładu – od 2008 roku butelka whisky Royal Lochnagar (rocznik 1996) zdrożała prawie o 740%. Jak więc widać – da się na tym nieźle zarobić.

„Inwestycja w alkohole z pewnością wymaga odpowiedniej wiedzy, ale także i szczęścia. Nie ma chyba nikogo, kto miałby stuprocentową pewność co do tego, że dany alkohol za kilka lat zdrożeje – i to aż kilkukrotnie. Nie brakuje jednak amatorów tego typu inwestycji – zwłaszcza, że do wejścia w nią nie potrzeba zbyt wygórowanego kapitału” – mówią ekonomiści.

Bardzo często wystarczy posiadać raptem kilkadziesiąt złotych, by zacząć inwestować w alkohole. Jest to jednak dość miniaturowa forma pomnażania kapitału. Ci, którzy zajmują się na serio trunkami lokują w whisky czy słynne wódki nawet kilkadziesiąt milionów dolarów. Czy to się opłaca? Jak widać na powyższym przykładzie – zdecydowanie tak.

„Z pewnością lokowanie w mocne alkohole to jedna z niewielu form inwestycji, która pomimo kryzysu przynosi sowity zysk. Sęk w tym, że nadal jest to domena bogaczy, bo tak naprawdę mało który przeciętny Kowalski zdaje sobie sprawę z tego, jak dobrze można zarobić na przechowaniu kilku butelek whisky przez najbliższe kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat” – kwitują eksperci.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o