trumna

Firmy żerują na ubezpieczeniach dla emerytów i rencistów

Ubezpieczenia Wiadomości

Nie trudno zauważyć, że coraz liczniejsze firmy w Polsce żerują na ubezpieczeniach dla emerytów i rencistów. Bardzo często reklamują się tym, że składka wynosi już od jednego złotego dziennie (lub nawet miesięcznie), a w zamian ubezpieczyciel pokryje wszelkie koszty pogrzebu. Czy to działa? Zdecydowanie nie!

Nie ma jednak co ukrywać, że w naszym kraju nie brakuje naiwnych osób, które podpisują wieloletnie umowy wierząc w to, że ktoś obcy zagwarantuje im godny (a wręcz bogato wyprawiony) pochówek. W większości przypadków wygląda to tak, że dana osoba opłaca śmiesznie niskie składki ubezpieczeniowe – np. 10 zł miesięcznie. W skali roku uzbiera się tego 120 zł. Ubezpieczyciel zastrzega jednak w umowie, że jeśli kwota nie wyniesie np. 5 000 zł, to nici z pogrzebu na jego koszt. Sprytne, prawda?

„W większości firm oferujących ubezpieczenia gwarantujące pochówek aby w ogóle coś dostać, trzeba by ubezpieczyć się mając chyba 5 lat. Inaczej zwyczajnie możemy nie dożyć wypłaty zgromadzonych środków. Nie warto więc mamić się tym, że w zamian za niską składkę ktoś zagwarantuje nam pochówek. Lepiej te pieniądze odkładać np. na konto oszczędnościowe. Z pewnością przydadzą się w przypadku pogrzebu najbliższej rodzinie lub wybranemu obdarowanemu” – tłumaczą eksperci.

Co ciekawe – wpłacone składki rzecz jasna przepadają. Co prawda na wszystko jest spisywana stosowna umowa, ale pytanie czy to fair, by dany ubezpieczyciel żerował na bardzo często biednych emerytach i rencistach, którzy chcą po prostu odciążyć w przyszłości swoją rodzinę z wydatków pogrzebowych? Zdecydowanie nie. Szkoda tylko, że organy ścigania jak na razie niewiele robią, by ścigać tego typu przedsiębiorstwa – zwłaszcza te, które tak szeroko reklamują się mediach tym, że w zamian za 1 zł składki miesięcznej oferują bez żadnych badań lekarskich pełen pochówek zmarłemu. Problem jednak w tym, że to przysłowiowa lipa.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o