Grecja „wstrzymuje” bankructwo do wtorku

Wiadomości

Europejscy przywódcy wzywają Greków do zaakceptowania warunków wierzycieli i pozostania w Unii Europejskiej. Referendum, które ma odbyć się w Grecji 5 lipca rozstrzygnie to, czy kraj ten pozostanie w strefie euro – oświadczył przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, występując na specjalnej konferencji prasowej na temat sytuacji w Grecji. „To referendum o być albo nie być Grecji w strefie euro. I zachęcam Greków, by zostali z nami” – powiedział Schulz.

Powiedział on także, że niektóre jednostki w Atenach idą w ślad za Komisją Europejską wzywając Greków do głosowania za współpracą z wierzycielami, by pozostać w strefie euro i poruszać razem z nią w lepszą przyszłość. „Jestem gotów pojechać do Grecji i odpowiedzieć „tak” w referendum” – powiedział Schulz. „Referendum, zaplanowano na 5 lipca. Grecy muszą wyrazić swoją opinię” – powiedział. – Grecy muszą wiedzieć, że UE jest gotowa udzielić im ponad 30 mld euro pomocy finansowej”. „To nie jest upokorzenie, to możliwość dla rozwoju” – dodał szef Parlamentu Europejskiego. Wcześniej apel do Greków w sprawie referendum wysłał przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

„Odmowa byłaby katastrofą, co do dalszego rozwoju wydarzeń” – przytaczają jego słowa europejskie media. „Jeśli grecy w referendum zagłosują „przeciw”, to będzie to zinterpretowane jako „nie”, strefie euro i dla Europy” – dodał. Przypomnijmy, że nie udało się uzyskać porozumienia z wierzycielami, dlatego też Grecją zwołuje referendum, w którym obywatele będą głosować, czy zgodzić się na warunki wierzycieli, czy też nie. Tsipras oświadczył wcześniej, że zachęca on rodaków do głosowania „przeciw”. Tymczasem w kraju zamknięto banki i giełdę, tak iż w bankomatach można wypłacić maksymalnie 60 euro dziennie. Obecny dług Aten przekracza 300 miliardów euro. Co z tego wyniknie? Zobaczymy.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o